Toksyczna dorosła córka: kluczowe zachowania. Termin “toksyczni rodzice” ukuty w latach 80. przez amerykańską psychoterepeutkę Susan Forward, stał się dla wielu dorosłych dzieci kluczem-wytrychem, pozwalającym obwiniać rodziców, a w szczególności matki, o wszelkie życiowe niepowodzenia. Dorastanie w rodzinie, w której brakuje
Początkowo myślałam, że jej przejdzie. Ona się nie zmieniała i dla mnie stało się to normalnością. Moja córka zapytała, czy jej pomogę. Rodzice wstydzą się swoich dzieci. Nie
– Że jest terrorystką, arabuską, że jest uchodźcą, że tu nie mieszka, że nie jest stąd… Moja 8-letnia córka stała i płakała, a trzech jej kolegów w wieku 6-8 lat przezywało ją i wyśmiewało. Czytaj także: Ekspert: Za terroryzmem stoi wojna, która toczy się w samym islamie
Dostałam je niespodziewanie od wujka, który wiele lat mieszkał w Ameryce. Ale postanowiłam, że nie będę ich wydawać. Niech leżą, bo życie jest długie, różne rzeczy się zdarzają. Rok temu moja córka wyszła za mąż i poszła mieszkać do teściowej. Zaprosiłam ich do siebie z zięciem, bo mamy duży dom, miejsca by starczyło.
Moja Klasa (75412) Nick lub Pseudonim (80653) Problemy (885454) Rozwój Osobisty (3277) Sny (47214) Subkultury (3067) Czy bycie lesbijką jest takie straszne? Ja
lirik lagu semua kata rindumu semakin membuatku tak berdaya chord.
430 ppt Ten temat ma: Wyświetleń18 tys. Odpowiedzi221 Ocen na +84 430 ppt ? Reklama Reklama Reklama « Wróć do tematów Użytkownicy poszukiwali moja córka jest lesbijką moja corka jest lesbijka moja córka jest lesbijka moja córka jest lesbijką forum lesbijki wspolne mieszkanie córka lesbijką lesbijki gdzie są Córka jest lesbijką córka lesbijka lesbijka forum lesbijka jest moja corkaa jest lesbijką poziom jest lesbijką corka lesbijka moja córka jest lesbijka forum Do góry strony: moja córka jest lesbijką! gdzie popełniliśmy błąd?
moja córka jest lesbijką. Autor Wiadomość Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Homoseksualizm jest grzechem lublin czy ci sie to podoba czy nie. Za nazywanie tego tak,moze stracić stanowisko albo pójść do aresztu. Juz samo to można spokojnie uważać za propagowanie Kościół zawsze był za życiem?? W praktyce nie. Jeszcze w latach 50ch dwudziestego wieku transplantacja narządów była czymś niemoralnym czyli grzechem. Cofając się o kilka wieków okazałoby się że transfuzja krwi czy sekcje zwłok w celach poznawczych tez są zabronione. Z biegiem lat poglądy te zostały zweryfikowane, podobnie jak i ocena homoseksualizmu z biegiem lat będzie się prosić o artykuł/publikacje skąd wziąłeś te dane z poczatku cytatu? Bo odnosnie homoseksualizmu jesteś w błędzie. On grzechem był jest i pozostanie. Dlaczego - bo to Słowo Boże. I żeden parlament Europejski czy inne Unijskości nie mogą tego zmienić. (Choć próbują, nazywając np ślimaka rybą a marchewkę owocem)Cytuj:Przy okazji chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie dogmat o nieomylności ogłoszony zresztą dopiero w XIX przykłady tych kilku chłopców mogą (ale - jasne -nie muszą) wskazywać że z tymi rodzinami było cos nie tak. I osobiście wcale się nie dziwię ze chłopcy przestali mieć naturalne ciągoty (heteroseksualne) a skąd masz te 10%? Jakis artykół, publikacja czy ot tak strzał w "10"?Cytuj:Jestem pewny, ze w warunkach cywilizacji w jakiej żyjemy, nikt nie stanie się homoseksualistą czy lesbijką, bo zobaczył w liceum obrazek pary homoseksualnej z wyjaśnieniem ich relacji, bez zbędnych do kamyczka i zbudujemy dom. Jasne. Samo zdjęcie nic nie da. Ale liczba informacji , parad, przedstawień w pozytywnym swietle itd zdecydowanie ułatwia postanowienie bycia szkoły jest informowanie młodych ludzi też o wojnach, co nie znaczy, że edukacja powszechna podżega do dziwnym trafem tam gdzie uczy sie o wojnach wiecej konfliktów nie ma. A tam gdzie wprowadzono edukacje seksualna do szkół drastycznie zwiekszył się odsetek ciąż wśród nastolatków, a dzieci wcześniej zaczynają współżyć. Można tendencje odwrócić ale to seksualna powinna byc w rodzinie. A że rodzice maja z tym problem? Tak, od kilku tysiący lat rodzice maja problem z przekazaniem jak się rodzą dzieci... . Pn sie 02, 2010 7:00 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):MałyKwiatek, przykłady tych kilku chłopców mogą (ale - jasne -nie muszą) wskazywać że z tymi rodzinami było cos nie tak. I osobiście wcale się nie dziwię ze chłopcy przestali mieć naturalne ciągoty (heteroseksualne) a skąd masz te 10%? Jakis artykół, publikacja czy ot tak strzał w "10"?Raport Kinseya z 1960 roku i wszystkie późniejsze poważne prace naukowe w tej dziedzinie. _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:44 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):Cytuj:Rolą szkoły jest informowanie młodych ludzi też o wojnach, co nie znaczy, że edukacja powszechna podżega do dziwnym trafem tam gdzie uczy sie o wojnach wiecej konfliktów nie ma. A tam gdzie wprowadzono edukacje seksualna do szkół drastycznie zwiekszył się odsetek ciąż wśród nastolatków, a dzieci wcześniej zaczynają współżyć. Można tendencje odwrócić ale to seksualna powinna byc w rodzinie. A że rodzice maja z tym problem? Tak, od kilku tysiący lat rodzice maja problem z przekazaniem jak się rodzą dzieci... .Mógłbyś podać źródła tych rewelacji o skutkach edukacji o wojnach? A przy okazji o zależności ilości ciąż nastolatków od dat wprowadzenia do szkół przygotowania do życia w rodzinie?Zdajesz sobie, nawiasem, sprawę z tego, że Polska jest w stanie wojny od ładnych paru lat? Mimo polskiej oświaty? _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:49 maly_kwiatek zbanowany na stałe Dołączył(a): So lip 14, 2007 7:02Posty: 3507 Re: moja córka jest lesbijką. ysuk-san napisał(a):Homoseksualizm jest grzechem lublin czy ci sie to podoba czy nie. Za nazywanie tego tak,moze stracić stanowisko albo pójść do aresztu. Juz samo to można spokojnie uważać za propagowanie już starszy jestem i może mi procesy myślowe wolniej działają. Możesz uściślić, za co lublin może stracić stanowisko lub pójść do aresztu? _________________Mały kwiatek pod stopami Boga - św. Teresa od Dzieciątka JezusZbrodnia państwowa to i państwowe morderstwo i terror działa Duch Święty, wzrasta wiara, nadzieja, miłość Boga i bliźniego, ginie kłamstwo, nienawiść, magia. Pn sie 02, 2010 13:58 lublin33338 Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 15:26Posty: 455 Re: moja córka jest lesbijką. Jak na razie za kratki nie wybieram się, nie wiem zresztą za co miałbym tam trafić. Ocena homoseksualizmu przez pryzmat Biblii ma sens tylko dla osób wierzących, dla których słowa zapisane w niej pochodzą od samego Boga. Dla wielu osób określających się mianem wierzących Biblia to zbiór ksiąg historycznych ubarwionych motywami mitycznymi, zawierająca niewątpliwie poglądy ich autorów. Dla jednych wystarczające jest stwierdzenie: postępuje tak a nie inaczej bo w Biblii tak zostało to określone. Dla innego człowieka dociekliwego i " rozkładającego" wszystko na czynniki pierwsze to nie wystarcza. Pojawia się pytanie o uzasadnienie danej sentencji lub twierdzenia. Dlaczego to jest złe??? Człowiek wierzący również ma prawo takie pytanie bez powodu wspomniałem o dogmacie o nieomylności, z którego zresztą Kościół powoli się wycofuje. Na przestrzeni wieków stosunek KK do wielu kwestii zmieniał się, dotyczył spraw bardzo istotnych dla chrześcijanina, np eschatologii, zbawienia a właściwie potępienia innowierców, osób nieochrzczonych, realnej obecności Boga w Najświętrzym Sakramencie, dziewictwa Maryi i wielu innych. Odkrycia naukowe tez nie zawsze były akceptowane przez Kościół, ponieważ w ten sposób zawężała się przestrzeń dla Boga. To co było niezbadane, tajemnicze,niewytłumaczalne, budziło lęk a jednocześnie dopatrywano się w tych zjawiskach jakiejś szczególnej obecności i ingerencji sił z zaświatów. Podejrzewam że również stosunek do homoseksualizmu, jak również do poglądów zawartych w Biblii będzie się zmieniał. potrzeba na to czasu ale to normalne, ewolucja w myśleniu, postrzeganiu, interpretacji to proces zupełnie normalny występujący w każdej dziedzinie nauki również teologii i etyce. Takie są realia bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie. Pn sie 02, 2010 16:37 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Lublin nie szło że ty mozesz trafic za kratki, ale jest odwrotnie. Osoby twierdzące ze to grzech idą do aresztulub tracic pracę, mamy tu do czynienia z homofobia czy chrystofobią?A nauczanie w strawach ewidentnie wynikajacych z Pisma Świetego nigdy sie nie zmieniało. tak samo będzie z homoseksualizmem.(przeciwko jakim badaniom niby był Kościół)Mały kwiatekAkurat raport Kinseya był zakłamany i otym mozna współczesnie przeczytac. Podobnie jak siewcy ideologii homoseksualnej miał pewna tworię i tak dobrał respondentów że w 100% mu się to udało z założeniami. Jak coś nie szło dodał. O tym mozna powszechnie poczytać. Chocby na Wikipedii ale i w profesjonalnych twoje "powazne prace naukowe" jak mniemam opieraja się właśnie na raporcie?Rewelacje o wojnach - uczy się o nich powszechnie we WSZYSTKICH krajach na swiecie a jakoś wojny wybuchaja w niektórychTo ze Polska walczy w Afganistanie np wynika z jej bycia w tego kilka danych statystycznych i przykładów o edukacji seksualnej i ciążach: ... ze-szwecji ... 1121008960ponadto dla przykładu w Wielkiej Brytani maja edukację wprowdzic dla pięciolatków. No bo przecież to tylko wiedza. Pn sie 02, 2010 17:18 MaGdAlEnKa_93 Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:23Posty: 2 Re: moja córka jest lesbijką. Cytuj:Przecież kobieta została stworzona dla mężczyzny a to co moja córka prezentuje jest całkowitą bóg nas tylko stworzył, ale dał nam wolną rękę. Sami rządzimy swoim życiem tak jak nam się podoba i tak jak chcemy je jest dla mnie głupim, że Twoja córka wybrała sobie dziewczynę za partnera życiowego. sama decyduje o sobie. To jej życie. Śr sie 04, 2010 19:37 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. magduś, ktoś mądrzejszy od nas popełnił kiedys takie zdania:"Niebezpieczeństwo polega na tym, że w uzyciu wolności usiłuje się abstrahować od wymiaru etycznego - jako od wymiaru dobra i zła moralnego. Specyficzne pojmowanie wolności, szeroko rozpowszechnionej, odsuwa uwagę człowieka od odpowiedzialności etycznej. To na czym sie koncentruje uwaga to sama wolność. Waznym jest aby byc wolność i ją wykorzystywać w sposub niczym nie skrepowany, wyłacznie wg własnych osądów, które czym sa jeżeli nie tylko zachciankami? To jasne; jest to forma liberalizmu prymitywnego. Jego wpływ tak czy owak jest niszczący." Jan Paweł II, Wolność i Odpowiedzialność. Cz sie 05, 2010 9:54 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Widzę że dyskusja zeszła odeszła trochę od problemu przedstawionego przez autora (co nie dziwne przez 9 stron), ale mimo to jeszcze się do niego się zastanawiałam co bym zrobiła, gdyby w przyszłości się okazało, że moje dziecko jest homoseksualistą. Po rozważeniu różnych opcji stwierdziłam, że jedynym możliwym wyjściem jest zaakceptowanie tego. Homoseksualizm to rodzaj kalectwa (tak, powstaje na skutek niewłaściwego ukształtowania mózgu w czasie życia płodowego), któremu nie da się zaradzić, można tylko opanować. Więc gdyby się okazało że mój syn albo córka jest gejem/lesbijką musiałabym powiedzieć: "cóż, dziecko, twoje życie jest w twoich rękach, zrobisz co zechcesz, ja to zaakceptuję". Jeśli będzie katolikiem i będzie mu zależeć na wierze to będzie się starał żyć w czystości. A jeśli nie to ja nic na to nie poradzę, żadne prośby ani groźby nic nie pomogą. _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 9:19 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Moge napisać co zrobili moi rodzice. Mama po prostu udała że nic się nie wydarzyło, nadal pyta "kiedy wreszcie poznam ich z jakimś chłopakiem z którym się umawiam" a moją comingoutową dziewczyne uparcie nazywała "koleżanką".Acha i dostałam pozwolenie na przyprowadzanie chłopców na noc i spanie z nimi w jednym łóżku kiedy tylko chce (moja starsza siostra może o tym tylko pomarzyć, musi uprzedzić rodziców 2 dni wcześniej i jeśli jest z chłopakiem mniej niż 3 miesiące on śpi na fotelu) ale za to "koleżanki" moge zapraszać tylko takie z którymi kumpluje się od przedszkola:)No i standard czyli "modliłam się dziś za dobrego męża dla Ciebie".Tata za to spisał się na medal - stwierdził że nie ważne czy umawiam się z chłopcem czy dziewczyną on musi ją/jego poznać żeby zobaczyć czy nie robi mi mamy bardzo katolicką więc chyba z tego co tu czytam powinnam się cieszyc z takiej reakcji. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 10:43 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Smutna sprawa :/A mówiłaś twojej mamie że z tym nie da się nic zrobić? _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 10:57 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Wiesz, troche się przestaszyłam takiego jej troche histerycznego udawania że nic się nie stało i nie chce uwalniać tego co sie pod tym nie chciałam mówić rodzicom póki się nie wyprowadze, ale po dosyć smutnej akcji z moją ówczesną dziewczyną mnie troche tym ona nie zabrania mi spotykac się z dziewczynami ani nie grozi mi wydziedziczeniem. Po prostu zachowuje się tak jakby nie mówienie o problemie sprawiło że on zniknie. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 11:01 Silva Dołączył(a): Wt wrz 01, 2009 14:28Posty: 1680 Re: moja córka jest lesbijką. Ale może ona po prostu nie wie o co chodzi? Bardzo dużo osób wciąż sądzi że to jest sprawa poglądów które można zmienić albo jakieś chwilowe fanaberie, które same przejdą i nie mają pojęcia że to kwestia biologii. Może jak twoja mama się o tym dowie to popatrzy na to zmieni podejście - przecież inaczej się traktuje jakieś "widzimisię" dorastającej córki a inaczej budowę mózgu, której się nie da w żaden sposób jestem psychologiem i nie znam się, ale myślę że dobrze by było jakbyś przy jakiejś "okazji" spokojnie mamie wyjaśniła co jest przyczyną homoseksualizmu i że nie da się tego zmienić. Wtedy może przestanie udawać że nie ma problemu i będzie musiała zaakceptować że jest jak jest. Pewnie nie będzie zachwycona, ale będzie musiała się z tym pogodzić i nie będzie cię "nawracać" na heteroseksualizm bo będzie wiedziała że i tak nic to nie da. _________________"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł." (1 Kor 10, 12) Pt sie 06, 2010 12:08 ElectricGirl Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 19:12Posty: 91 Re: moja córka jest lesbijką. Myśle że jak lata będą mijały a ja nadal nie będę miała chłopaka to sama się domyśli że to nie jest moje sama jej to wytłumacze ale dopiero jak się wyprowadze i nie będzie już miała wpływu na moje życie. _________________Milczałaś kolorowo. Pt sie 06, 2010 12:16 ysuk-san Dołączył(a): Śr wrz 16, 2009 8:43Posty: 424 Re: moja córka jest lesbijką. Silva, to może być kwestia biologii, a równie dobrze psychiki. Pt sie 06, 2010 12:23 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Dzień Dobry; Moja Dwunastoletnia Córka Twierdzi, Że Jest Lesbijką, Ma Koleżankę, Którą Nazywa Swoją 2 odpowiedzi Dzień dobry; Moja dwunastoletnia córka twierdzi, że jest lesbijką, ma koleżankę, którą nazywa swoją dziewczyną, poznały się przez internet, pochodzą z różnych miast i nie mają możliwości spotkać się-ja nie pozwalam córce pojechać do koleżanki. Słyszę, że jestem nietolerancyjna, bo mama koleżanki akceptuje to, że jest lesbijką, zaznaczam, że obie dziewczynki mają po 12 lat. Moja córka miała "chłopaków", jak mi powiedziała - nie chce już mieć chłopaka bo każdy ją skrzywdził zaczynając od ojca, który odszedł jeszcze przed jej narodzinami. Ma żal do mnie, że nie akceptuję tej znajomości a ona nareszcie czuje się rozumiana; nie wiem co o tym myśleć, nie wiem co z tym zrobić; wiem, że niestety nie jestem w stanie akceptować tej sytuacji, każdego dnia mam nadzieję, że zakończyły tą znajomość. Tak, niestety nie jestem tolerancyjna w tym temacie dla własnego dziecka. Co mam zrobić, co myśleć, jak postrzegać tą sytuację? 12 lat to jeszcze dziecko, chyba nie ma jeszcze ukształtowanej seksualności? Proszę o pomoc, radę. Dziękuję Płynnie i staranie opisała Pani te sytuację zahaczając o różne ważne elementy. Mnie najbardziej zatrzymuje, że córka czuje się nierozumiana. Coś ważnego zgubiłyście gdzieś w tej rutynie dnia codziennego? Zawsze warto tu popatrzeć. "Czy dalej jest między nami bezpiecznie, czy czujemy się ze sobą dobrze?" Seksualność się kształtuje, być może będzie to eksperyment, który pokaże dopiero jak jest. Wstrzymywanie tego może mieć też odwrotny skutek. Fantazjuję trochę, bo pojawiają mi się pytania w głowie, które chciałabym zadać Pani. Myślę, że to materiał na konsultacje online lub na żywo i polecam Pani książkę Jespera Juula "Kiedy kończy się wychowanie", być może będzie inspirująca. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Dzień dobry, jeśli potrzebowałaby Pani szybkiego wsparcia, by ułożyć swoje myśli, uporządkować emocje, zapraszam na hipnotererapię. Pomaga w pozbyciu się niekorzystnych, zbyt silnie czutych emocji, a więc w konsekwencji osiągnięciu wewnętrznego spokoju do rozmowy i adekwatnej reakcji na komunikaty córki. Powodzenia, Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
fot. Adobe Stock, hedgehog94 Miałam szczęśliwe dzieciństwo – kochających rodziców, siostrę. Nie zauważyłam, żeby coś było nie tak. Tajemnicę mojej mamy odkryłam niedawno. To był absolutny przypadek, że wpisałam numer telefonu mojej mamy w wyszukiwarkę internetową. Tak naprawdę chciałam go wpisać w wyszukiwarkę mejla, aby znaleźć szybko zamówienie, które zrobiła w sklepie internetowym, podając swoje dane. I z pośpiechu pomyliły mi się kratki. Byłam zdziwiona, gdy wyświetlił mi się w wynikach. A jeszcze bardziej, kiedy zobaczyłam, na jakiej stronie! To był bowiem portal lesbijek… Zszokowana pomyślałam, że to musi być pomyłka! Moja mama jest przecież od dwudziestu pięciu lat przykładną żoną, ma dwoje dzieci. Ten telefon musiał się znaleźć tam przypadkiem albo ktoś mamie zrobił głupi żart. Tak, właśnie żart. Do tego się skłaniałam, patrząc na ogłoszenie: „Szukam swojej drugiej połówki, kogoś, kto potrafi obudzić moje serce, kobiety moich marzeń…”. Nie, żebym była wrogo nastawiona do lesbijek. Prawdę mówiąc, nie mam o nich wyrobionego zdania, bo do tej pory zwyczajnie nie miałam z nimi kontaktów. Czasami słuchałam o nich w telewizji, czytałam w prasie. Ostatnio córka znanej reżyserki przyznała się, że kocha kobietę. Słyszałam o tym, ale skoro kompletnie mnie to nie dotyczyło, puściłam informację mimo uszu. A tutaj nagle to ogłoszenie... Nie chciałam robić afery w domu Postanowiłam więc najpierw napisać do tej kobiety, że pomyliła się, wpisując numer telefonu, a dopiero później uprzedzić mamę, żeby się nie zdziwiła, kiedy jakaś babka zadzwoni do niej z niedwuznaczną propozycją. Po południu miałam wpaść do rodziców z wizytą, więc postanowiłam, że wtedy dyskretnie mamie powiem co i jak. W końcu odkrycie, że jest na lesbijskim portalu randkowym, może być dla niej prawdziwym szokiem! Ale to nie ona przeżyła szok, lecz ja… Kiedy bowiem poszłam do niej do kuchni i rzuciłam lekkim tonem, co się stało, starając się obrócić wszystko w żart, aby się za bardzo nie zdenerwowała, mojej mamie najpierw wypadła z ręki łyżka do mieszania gulaszu, a potem… spojrzała na mnie takim spłoszonym wzrokiem, że w sekundę zrozumiałam! – To ty zamieściłaś to ogłoszenie?! – wykrzyknęłam. A potem cofnęłam się, odwróciłam i wybiegłam, mimo że wołała za mną. – Córeczko, poczekaj! Mało nóg nie połamałam, zbiegając po schodach. Otrzeźwiło mnie dopiero chłodne powietrze wieczoru. Po głowie tłukła mi się tylko jedna myśl: „Moja matka jest lesbijką!”. Próbowała się do mnie dodzwonić, lecz nie odbierałam, a potem po prostu wyłączyłam telefon. Nie byłam w stanie z nią rozmawiać. Prawdę mówiąc, w tym momencie nie byłam nawet pewna, czy kiedykolwiek jeszcze będę potrafiła z nią rozmawiać! Dziesiątki razy czytałam to koszmarne ogłoszenie, analizowałam każde słowo i zastanawiałam się, jakim cudem moja wspaniała, kochana matka mogła się okazać taka dwulicowa? Kim była ta kobieta, która urodziła i wychowała mnie i siostrę, dbała o tatę, codziennie gotowała pyszne obiady... Od jak dawna prowadziła drugie życie pełne niemoralnych propozycji? Nagle zaczęły do mnie wracać obrazy z dzieciństwa. Przyjaciółki matki, które wpadały do nas do domu. Czy były tylko przyjaciółkami czy też...? Szczególnie pamiętałam jedną – ciocię Krysię. Mama mówiła, że poznały się jeszcze w szkole i od tamtej pory były nierozłączne. Razem przeprowadziły się do dużego miasta, gdzie mama wyszła za mąż, a ciocia Krysia została starą panną. Zawsze zastanawiałam się, dlaczego nie znalazła sobie męża, przecież była atrakcyjną kobietą. Może nie było w jej życiu żadnego mężczyzny, bo to nie faceta potrzebowała? Jako dziecko nie zwracałam uwagi na ten szczególny rodzaj bliskości, który łączył moją mamę z ciocią. Były jak siostry. Zawsze, gdy ciocia Krysia znajdowała się w pobliżu, mama aż cała jaśniała i zawsze wtedy miała dobry humor. Wyjeżdżałyśmy razem na wakacje. Mama, ciocia i my z Julką Tata zostawał wtedy w domu. Oficjalna wersja brzmiała: „nie dostał urlopu”. Śmiałyśmy się, że mamy „babskie wakacje”. Wynajmowałyśmy domek kempingowy nad morzem. Ja z siostrą mieszkałyśmy w jednym pokoju, mama z ciocią w drugim. Co się tam wtedy działo za zamkniętymi drzwiami? Gdy teraz o tym myślałam, robiło mi się słabo. Kiedy ciocia Krysia wyjechała do Stanów, mama bardzo to przeżyła. Była ciągle smutna, zamyślona, przestała o siebie dbać, chodzić do fryzjera, kupować modne fatałaszki. Teraz rozumiem, że to była depresja, wtedy byłam wręcz na nią wściekła, nagle zaczęłam się jej wstydzić przed koleżankami. Nie wyglądała jak moja zawsze modna mama, którą mogłam się kiedyś pochwalić. Ale potem mama tak samo nagle, jak się zaniedbała, znowu rozkwitła Zaczęła opowiadać o nowej koleżance z pracy, Danusi. Poznałam ją, efektowną blondynkę z małym synkiem, młodszą o parę lat od mamy. Czyżby to była jej nowa kochanka? Nigdy nie zaprzyjaźniłyśmy się z nią tak rodzinnie, jak z ciocią Krysią. Jednak mama często do niej wpadała po pracy albo wieczorem. Wracała wtedy w dobrym humorze i zawsze przynosiła mi i Julce fajne prezenty, jak pachnące mydełko czy jakieś dziecięce błyszczyki do ust. Czy w ten sposób właśnie zagłuszała swoje wyrzuty sumienia? Ukryłam twarz w dłoniach. Moje szczęśliwe dzieciństwo okazało się całkowicie zakłamane! Matka przez cały czas tylko grała, udawała dobrą żonę, i to, że kocha ojca. Żyłam w domu pełnym obłudy Nie mogłam w to uwierzyć! Spłakana zasnęłam na kanapie. Zawsze myślałam, że jestem silną i niezależną kobietą, a tymczasem prawda o mojej matce złamała mnie jak trzcinkę. Nie wiem, jak długo spałam, przewracając się niespokojnie. Ale kiedy się obudziłam, w pokoju było już ciemno i raczej wyczułam, niż zobaczyłam, że nie jestem w nim sama… Obok kanapy, na krzesełku, siedziała sztywno moja matka. W pierwszej chwili zerwałam się przerażona tym, w jaki sposób się tu znalazła! Dopiero potem zdałam sobie sprawę, że przecież ma klucze do mojej kawalerki, którą odziedziczyłam po babci. – Nie masz prawa wchodzić tutaj bez uprzedzenia! – krzyknęłam. Bo co miałam jej powiedzieć? Żeby się wynosiła, głupia lesba? Że zrobiła sobie pośmiewisko z małżeństwa i macierzyństwa, przez cały czas mając kochanki, które ja nazywałam „ciociami”? – A co miałam zrobić? No, powiedz, co? – zapytała mnie matka, kiedy w końcu jednak jej to wykrzyczałam, doprowadzona do szału jej spokojem. – Co?! Żyć normalnie jak inne matki! One nie są lesbijkami! – szlochałam. – A ja jestem – powiedziała to tak po prostu, jakby wyznawała, że przechodzi na wegetarianizm. – Co to zmienia między nami? – Wszystko! Oszukiwałaś mnie! – Ciebie oszukiwałam? Kiedy? Mówiąc, że kocham ciebie i Julię nad życie? Że jesteście całym moim światem i bez was nic się dla mnie nie liczy? Myślisz, że to nie była i nie jest prawda? Milczałam naburmuszona. – Zawsze chciałam mieć dzieci! – kontynuowała tymczasem moja matka. – Nawet wtedy, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że kompletnie nie pociągają mnie mężczyźni! Nie masz pojęcia, jaka ja byłam przerażona tym odkryciem! O homoseksualizmie mówiono wtedy tylko w kontekście „zboczenia”, wszystkim kojarzył się z AIDS, chorobą, która nie dotyka „normalnych ludzi”, tylko seksualnych degeneratów. A ja marzyłam o tym, aby mieć normalny dom, rodzinę, dzieci… Cóż z tego, że z kobietą? Ale na tamte czasy to były marzenia nie do spełnienia. Mogłam albo zrezygnować z dzieci jak Krysia, albo wyjść za mąż za faceta. – Wiedziałam! – wykrzyknęłam na to triumfująco. – Co „wiedziałaś”? – zapytała zaskoczona mama. – Że Krysia była twoją kochanką! – słowo „ciocia” nie przeszło mi przez gardło. – Wiedziałaś, czy domyśliłaś się tego teraz, gdy odkryłaś ogłoszenie? – zapytała spokojnie, a nie doczekawszy się mojej odpowiedzi, stwierdziła sama: – Dopiero teraz! – po czym dodała: – Ja naprawdę nie mam sobie nic do zarzucenia. Ani ty, ani Julia nigdy nie byłyście narażone na to, aby oglądać mnie w intymnej sytuacji z kobietą. To zawsze były dla was tylko moje przyjaciółki. I nawet nie masz pojęcia, ile mnie to kosztowało, aby się hamować z czułymi gestami! Ile razy głaskałam was po jasnych główkach, patrząc na Krysię, i marzyłam, żeby ją też tak samo przytulić i pocałować. Ale w tamtych czasach, to by wywołało nieprawdopodobny skandal! Taki, z którym pewnie bym sobie nie poradziła ani ja, ani wy, moje córeczki… – A tata? Gdzie w tym wszystkim jest tata? – zapytałam ją twardo, bo do tej pory nie wspomniała o nim ani słowem, zupełnie jakby zepchnęła go do roli jakiegoś reproduktora. – To najwspanialszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek poznałam, mój największy przyjaciel – odparła. – Kocham go całym sercem, chociaż go nie pożądam. Ale dobrze wiesz, że nasze życie było i jest pełne niekłamanej czułości. Bo różne są przecież oblicza miłości. – Ale czy on wie? – zapytałam. – Czy wie? – powtórzyła pytanie. – W zasadzie tak… – Ojciec wie, że wolisz kobiety? – wykrzyknęłam. – I on to akceptuje? – Ojciec wie, że pociągają mnie kobiety, ale wie także, że nie wolę ich od niego i od moich córek! – stwierdziła twardo. – Nigdy w moim życiu nie było kwestii wyboru! Zawsze tata i ty z Julią byliście na pierwszym miejscu. Czy sądzisz, że gdyby tak nie było, to teraz bym z tobą rozmawiała? Nie sądzę… Już dawno pojechałabym do Stanów z Krysią! Zabrakło mi tchu. Nagle z całą ostrością zdałam sobie sprawę z tego, że… mama mówi prawdę! Przecież ciocia wyjechała ponad dziesięć lat temu, ku jej wielkiej rozpaczy A mama została. – Krysia tylko raz zaproponowała mi, abym wyjechała z nią. Wiedziałam, że tutaj się dusi i z trudem przychodzi jej ukrycie „inności”. Kiedy więc tylko otworzyły się możliwości wyjazdu do bardziej tolerancyjnego kraju, zdecydowała się na to. I tak naprawdę zdawała sobie sprawę, że ja z nią nie pojadę. Za bardzo was kocham. Nigdy bym wam czegoś takiego nie zrobiła. Ani tacie. A ja wiedziałam, że nie mam prawa jej zatrzymywać. Po mamy policzkach spłynęły łzy. Ze zdumieniem odkryłam, że spływają także po moich. – Kochanie, nie będę cię prosiła o przebaczenie, bo mam już dość przepraszania za to, jaka jestem – stwierdziła mama. – Nie umiem walczyć z moją drugą naturą, potrzebuję „przyjaciółki”, aby normalnie funkcjonować i uważam, że nikomu tym nie robię krzywdy. Przepraszam tylko za to, że to odkryłaś w taki sposób, powinnam była podać jakiś inny telefon. Ale może podświadomie chciałam, aby wszystko się wydało? Ciężko jest żyć, ukrywając prawdę przed najbliższymi. Wiesz, mimo wszystko nie żałuję, że się w końcu wydało. Milczałam. Mama podniosła się z krzesła i skierowała do drzwi. Dopiero ich trzaśnięcie wyrwało mnie z letargu. Zerwałam się i wybiegłam na korytarz. – Mamo! Nie napijesz się herbaty? – zawołam za nią. Obejrzała się, a na jej twarzy odmalowała się niewypowiedziana ulga. Wyglądało to tak, jakby coś rozświetliło ją od środka, i zdałam sobie sprawę, że wiele razy widziałam taką jej twarz. Nie tylko wtedy, gdy patrzyła na ciocię Krysię, ale kiedy spoglądała na mnie i Julkę. I na tatę. Przypomniałam sobie niedawne słowa mamy: „Miłość ma różne oblicza”. Najważniejsze, że ona zawsze mnie kochała i kocha. Tylko to się liczy. Zrozumiałam, że chciała nas chronić i zapewnić szczęśliwe dzieciństwo. Czytaj także:„Po ślubie moja Kalinka zmieniła się w jędze nie do wytrzymania. Szkoli mnie jak w wojsku. Ktoś mi podmienił żonę"„Urodziłam i mąż stracił na mnie ochotę. Woli po nocach oglądać porno niż pójść ze mną do łóżka. Czuję się jak śmieć"„Po 12 latach pracy, dzięki której wzbogacił się on, jego dzieci i jego była żona, ja nie mam nic”
czy moja córka jest lesbijką